Rozmowa w autobusie:
- Czy widzi Pan tamte brzydkie dziecko?
- Ej, to mój syn!!
- Przepraszam, nie wiedziałem, że jest Pan ojcem.
- Ej, ja jestem matką!!
- Czy widzi Pan tamte brzydkie dziecko?
- Ej, to mój syn!!
- Przepraszam, nie wiedziałem, że jest Pan ojcem.
- Ej, ja jestem matką!!
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo jedzenia, więc ojciec prosi kelnera:
- Czy może Pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska.
- Hurrrrra! - woła Jasio - Będziemy mieć pieska!!!
- Czy może Pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska.
- Hurrrrra! - woła Jasio - Będziemy mieć pieska!!!
Są trzy typy facetów:
1. Dar od Boga
2. Idź z Bogiem
3. Broń Boże
1. Dar od Boga
2. Idź z Bogiem
3. Broń Boże
Wojna Finlandii z ZSRR, 1940.Wojna Finlandii z ZSRR, 1940.
Sowiecki dowódca słyszy głos z lasu:
- Jeden Fin jest wart dziesięciu Rosjan!
Wysyła do lasu 10 Rosjan, by dowiedzieli się, kto tak krzyczy i zastrzelili go. Słychać strzały, po kilku minutach z lasu dobiega krzyk:
- Jeden Fin jest wart 100 Rosjan!
Rusek wysyła 100 swoich żołnierzy do walki z krzyczącym Finem. Słychać strzały, wybuchy, walkę na całego - lecz po kilku minutach dowódca ponownie słyszy głos z lasu:
- Jeden Fin jest wart 1000 Rosjan!
Wkurzony na całego wysyła 1000 żołnierzy, żeby zmietli Fina z powierzchni ziemi. Znowu strzały, wybuchy, walka - mija kilkanaście minut. Do dowódcy wraca tylko jeden sowiecki żołnierz, ciężko ranny. Zrozpaczony śmiercią kolegów, wydobywa z siebie ostatnie słowa:
- Towarzyszu... ci Finowie oszukują. Ich tam jest dwóch!
Sowiecki dowódca słyszy głos z lasu:
- Jeden Fin jest wart dziesięciu Rosjan!
Wysyła do lasu 10 Rosjan, by dowiedzieli się, kto tak krzyczy i zastrzelili go. Słychać strzały, po kilku minutach z lasu dobiega krzyk:
- Jeden Fin jest wart 100 Rosjan!
Rusek wysyła 100 swoich żołnierzy do walki z krzyczącym Finem. Słychać strzały, wybuchy, walkę na całego - lecz po kilku minutach dowódca ponownie słyszy głos z lasu:
- Jeden Fin jest wart 1000 Rosjan!
Wkurzony na całego wysyła 1000 żołnierzy, żeby zmietli Fina z powierzchni ziemi. Znowu strzały, wybuchy, walka - mija kilkanaście minut. Do dowódcy wraca tylko jeden sowiecki żołnierz, ciężko ranny. Zrozpaczony śmiercią kolegów, wydobywa z siebie ostatnie słowa:
- Towarzyszu... ci Finowie oszukują. Ich tam jest dwóch!
Przychodzi garbaty do lekarza.
Lekarz:
- Co pan się tak skrada?
Lekarz:
- Co pan się tak skrada?
- Które instrumenty są najbardziej spoko?
- Klawesyny.
- Klawesyny.
- Co to są mieszane uczucia?
- Mieszane uczucia są wtedy, kiedy teściowa wpada w przepaść twoim samochodem.
- Mieszane uczucia są wtedy, kiedy teściowa wpada w przepaść twoim samochodem.
Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.
Ciało znajduje się w ubikacji z głową w sedesie i przytrzaśniętą deską klozetową.
Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
- Czy znał Pan denatkę?
- Tak, to moja teściowa.
- Mieciu, sprawa jasna, pisz!
Przyczyna zgonu, śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety.
Ciało znajduje się w ubikacji z głową w sedesie i przytrzaśniętą deską klozetową.
Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
- Czy znał Pan denatkę?
- Tak, to moja teściowa.
- Mieciu, sprawa jasna, pisz!
Przyczyna zgonu, śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety.
Do samotnie mieszkającego małżeństwa przyjechał dziennikarz, który miał
napisać artykuł z okazji zbliżającej się "okrągłej rocznicy ślubu".
Rozmawia z panem domu.
- Proszę mi opowiedzieć, jak wygląda przeciętny dzień waszej rodziny.
- Hmmmm... Dziadek zastanowił się chwilę i mówi:
- Budzimy się około siódmej, aktywność seksualna, idziemy do kuchni
na śniadanie, aktywność seksualna, ja czytam gazetę, a żona sprząta.
- Przed obiadem aktywność seksualna i wychodzimy na zakupy.
- Po powrocie aktywność seksualna i ja oglądam telewizję, a żona
przygotowuje lekkostrawny obiad.
- Później zasiadamy do obiadu, kieliszek czerwonego wina, aktywność
seksualna i robimy małą poobiednią drzemkę.
- Po godzinie idziemy do ogrodu na świeże powietrze, aktywność
seksualna, coś tam robimy z krzewami i kwiatami i wracamy zanim
zrobi się chłodno.
- Przed kolacją aktywność seksualna i siadamy do stołu.
- Po kolacji, która czasem trochę się przeciąga, aktywność
seksualna i kładziemy się do łóżka.
- Podziwiam pana muszę przyznać!
- Nie wiem za co? Każdy dzień podobny do innych!
- Podziwiam za to, że pomimo pańskiego wieku jest pan tak aktywny
seksualnie!
- Mówi pan o mnie? Zdziwił się jubilat.
- Tak! Bo jak inaczej mam odczytać pańskie słowa - aktywność seksualna?
- Normalnie! Żona coś pierdoli i dupę zawraca!
napisać artykuł z okazji zbliżającej się "okrągłej rocznicy ślubu".
Rozmawia z panem domu.
- Proszę mi opowiedzieć, jak wygląda przeciętny dzień waszej rodziny.
- Hmmmm... Dziadek zastanowił się chwilę i mówi:
- Budzimy się około siódmej, aktywność seksualna, idziemy do kuchni
na śniadanie, aktywność seksualna, ja czytam gazetę, a żona sprząta.
- Przed obiadem aktywność seksualna i wychodzimy na zakupy.
- Po powrocie aktywność seksualna i ja oglądam telewizję, a żona
przygotowuje lekkostrawny obiad.
- Później zasiadamy do obiadu, kieliszek czerwonego wina, aktywność
seksualna i robimy małą poobiednią drzemkę.
- Po godzinie idziemy do ogrodu na świeże powietrze, aktywność
seksualna, coś tam robimy z krzewami i kwiatami i wracamy zanim
zrobi się chłodno.
- Przed kolacją aktywność seksualna i siadamy do stołu.
- Po kolacji, która czasem trochę się przeciąga, aktywność
seksualna i kładziemy się do łóżka.
- Podziwiam pana muszę przyznać!
- Nie wiem za co? Każdy dzień podobny do innych!
- Podziwiam za to, że pomimo pańskiego wieku jest pan tak aktywny
seksualnie!
- Mówi pan o mnie? Zdziwił się jubilat.
- Tak! Bo jak inaczej mam odczytać pańskie słowa - aktywność seksualna?
- Normalnie! Żona coś pierdoli i dupę zawraca!
Jadą dwie blondynki na rowerze. Jedna nagle zsiada z roweru i majstruje.
- Co ty robisz?
- Mam za wysoko siodełko. Dlatego zrzucam powietrze z opon.
Nagle druga odkręca kierownicę i przekręca ją z tyłu.
- A ty co robisz?
- Wracam do domu. Nie będę jechać z taką wariatką.
- Co ty robisz?
- Mam za wysoko siodełko. Dlatego zrzucam powietrze z opon.
Nagle druga odkręca kierownicę i przekręca ją z tyłu.
- A ty co robisz?
- Wracam do domu. Nie będę jechać z taką wariatką.
Jasio zauważył na półce mamy książkę znanego filozofa i zaciekawiony zaczął czytać.
Mama, zdziwiona, że jej czteroletni syn czyta tak poważne dzieło, spytała:
- Rozumiesz coś z tego?
- Nie rozumiem Nietzschego.
Mama, zdziwiona, że jej czteroletni syn czyta tak poważne dzieło, spytała:
- Rozumiesz coś z tego?
- Nie rozumiem Nietzschego.
Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej
zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś. Nie spierdol tego.
zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś. Nie spierdol tego.
Wczoraj poszedłem na spacer i skąpo ubrana laska zaczepiła
mnie mówiąc, że za 200 euro zrobi wszystko.
Strzelaj, kto będzie mi jutro kładł nowe panele podłogowe.
mnie mówiąc, że za 200 euro zrobi wszystko.
Strzelaj, kto będzie mi jutro kładł nowe panele podłogowe.
- Co to jest apatia?
- Stosunek do stosunku po stosunku!
- Stosunek do stosunku po stosunku!
Rozmawiają dwie koleżanki.
- Jak tam babcia po imprezie na Dzień Babci?
- Babcia już drugi dzień haftuje...
- Jak tam babcia po imprezie na Dzień Babci?
- Babcia już drugi dzień haftuje...

